UWAGA!

Forum zostało zamknięte w 2015 roku i znajdujące się tu informacje są nieaktualne. W zależności od sprawy potrzebne informacje znajdziesz na stronie SSPŁ:


Jeśli nie możesz znaleźć potrzebnej Ci informacji, zwróć się do odpowiedniej komisji SSPŁ lub napisz na adres prezydium@samorzad.p.lodz.pl.

Cos dla smiechu...

Cos dla smiechu...

Postprzez Cybul » 2004-09-23, 14:30

Emotikony:
http://rotfl.pl/img.php?emots.jpg


Z życia wzięte...

Dworzec Centralny w Warszawie w kasach MIĘDZYNARODOWYCH.
Bohaterowie:
* Kasjerki 1, 2;
* turystka i jej maż (oboje z Ameryki),
* jakis facet za nimi.
Podchodzi turystka do kasy.
- Hello, when does the next train to Moscow leave?
Kasjerka 1:
- Słucham?
- When does the next train to Moscow leave?
- Proszę głosniej bo nie rozumiem.
- Excuse me?
- A, pani Angielka... Zoska, zawołaj Krysię, ona chyba
zna angielski...
(przypominam: kasa MIĘDZYNARODOWA).
Zoska:
- Nie ma Krysi, poszła na papierosa.
- No to Baskę, ona chyba po niemiecku zna...
- Dzisiaj nie pracuje.
- No to chodz tu sama, bo nie rozumiem co klientka chce...
- Dobra idę.
Po chwili, Zoska:
- Słucham?
Turystka:
- One ticket to Moscow, please.
- Do Moskwy? Da, pożałujsta. A w kotoryj czas?
- Excuse me?
- Nu davajte, sleduszcij pojezd idet v vosiem czasov.
Hotite bilet pokupit?
- (do męża) oh my god. I don\'t understand her...
Jakis facet za nimi:
- Excuse me. Could I help you with this?
- Yes, please, thank you.
Facet do kasjerki:
- Przepraszam, o której najbliższy pociag do Moskwy?
- A pan co chciał? Kolejka jest!

Autentyczny regulamin Gnieźnieńskiej Kolejki Dojazdowej (wąskotorówki)

Obowiązki podróżnego

1. Zabrania sie zbierania grzybów podczas jazdy pociągu.
2. W czasie jazdy wyskakiwanie z pierwszego i wskakiwanie do ostatniego wagonu jest surowo wzbronione.
3. Wyśmiewanie sie z pieszych i rowerzystów nie jest wskazane (w końcu i tak nas wyprzedzą).
4. Zabrania sie wznosić okrzyki w rodzaju "gaz do dechy", gdyż denerwują maszynistę i mogą spowodować u niego czasową niezdolność do pracy.
5. Reklamacje dotyczące szybkości kolejki nie bądą uwzględniane, albowiem jedzie ona wolno ze względu na dobro podróżnych, a nie dlatego, że szybciej nie może.
6. Podczas jazdy nad brzegiem jeziora zabrania się łowienia ryb z okien wagonu - istnieje niebezpieczeństwo wciągnięcia kolejki do wody przez wyrośniętą rybę
7. Kąpiel w jeziorze podczas jazdy wzbroniona.
8. W razie trudności przy wjeździe na wzniesienia podróżni z ostatniego wagonu zobowiązani są do popychania kolejki.
9. Wnoszenie do wagonów żółwi lub innych równie powolnych zwierząt traktowane będzie jako prowokacja.


asio przychodzi do taty i pyta:
tato co to jest polityka?
Tato mówi:polityka synku to:
-kapitalizm, ja jestem kapitalizm bo ja zarabiam
-twoja mama to rząd bo rządzi pieniędzmi
-dziadek to związki zawodowe bo nic nie robi
-pokojówka to klasa robocza bo sprząta i pracuje
- ty synku jesteś ludem bo tworzysz społęczeństwo
-a twój mały braciszek to przyszłość
Jasio mówi: tato ja się z tym prześpie i może zrozumie
Jasio poszedł spać.w nocy budzi go płacz małego brata który zrobił w pieluszkę.Jasio poszedł do pokoju po mamę, ale nie mógł jej obudzić więc poszedł do pokoju pokojówki.
Wchodzi a pokojówka zajęta z tatą,a przez okno zagląda dziadek, Jasia nikt nie zauważył bo szybko wyszedł, wrócił do swojego pokoju uspokoił braciszka i poszedł spać.Rano Jasio wstał i zszedł na dół tato mówi do niego:
-no i co jasiu już wiesz co to jest polityka ?
-tak tatusiu wiem
-Kapitalizm wykorzystuje klasę roboczą, związki zawodowe się temu przyglądają podczas gdy rząd śpi, lud jest ignorowany, a przyszłość leży w gównie.
To jest polityka tatusiu.

Pan nauczyciel pyta dzieci na lekcji:
-Co to jest rarytas?
-Rarytas to jest pomarańcza - powiedziała Kasia.
-No i co jescze? - zapytał klasy nauczyciel.
Karol podnosi ręke i mówi: rarytas to jest czekolada.
-Dobrze! Czy coś jeszcze? - pyta nauczyciel.
Jasiu podnosie rękę i mówi:
-Rarytas proszę pana, to jest dupa szesnastolatki.
Nauczyciel oburzony wyrzucił go z lekcji i kazał mu przyjść na drugi dzień z ojcem.
Na drugi dzień Jasio wszedł do klasy i bardzo szybko pobiegł do ostatniej ławki, i usiadł bez słowa.
Podszedł do niego nauczyciel i zapytał:
- Czemu tak od razu uciekłeś do ostaniej ławki i gdzie masz ojca?!
- Tata nie przyjdzie. Powiedział mi, że jeżeli dla pana dupa szesnastolatki nie jest rarytasem, to jest pan pedałem i kazał mi się trzymać od pana z daleka!


Mlody hipis wsiada do autobusu i zauwaza mloda i bardzo ladna
Zakonnice.
> Siada wiec kolo niej i pyta czy nie chciala by z nim uprawiac
seksu.
> - Nie! - odpowiada Zakonnica. - Jestem poslubiona Bogu. Wstaje
i zmieszana
> wysiada na nastepnym przystanku.
> Kierowca autobusu, który slyszal cale zamieszanie odwraca sie
i mówi:
> - Jesli naprawde chcesz sie z nia przespac to moge ci
powiedziec jak.
> - Nawijaj! - odpowiada hipis.
> - Ona codziennie chodzi o pólnocy na cmentarz na nocne
modlitwy. Wystarczy,
> ze ubierzesz sie w biala szate z kapturem, obsypiesz brode
swiecacym
> (fluorescencyjnym) proszkiem, wyskoczysz znienacka i powiesz,
ze jestes
> Bogiem!.
> Tak tez hipis zrobil. Przebral sie, wyskoczyl zza na nagrobka
i powiedzial,
> ze jest Bogiem i chce sie przespac z zakonnica. Zakonnica
zgodzila sie bez
> gadania ale poprosila zeby byl to stosunek analny bo musi
pozostac dziewica.
> Hipis zgodzil sie a gdy skonczyl zrzucil kaptur i krzyknal
> - Ha, ha, jestem hipisem!
> - Ha ha! krzyknela zakonnica. Jestem kierowca autobusu!


Mały Jasio przyszedł do mamy i mówi:
- Mamo, słuchaj, widziałem dzisiaj tatusia z ciocią
Basią
w garażu, wiesz, najpierw tatuś ją pocałował, potem
ściągnął
jej bluzkę, potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a
potem...
Wystarczy, Jasiu, ta historia jest na tyle ciekawa,
że
chciałabym, abyś opowiedział ją również tatusiowi
przy kolacji.
Ciekawa jestem jego miny, kiedy to usłyszy!
Przy kolacji mama prosi Jasia o opowiedzenie
historii.
- No więc widziałem dzisiaj tatusia z ciocią Basią w
garażu,
najpierw tatuś ją pocałował, potem ściągnął jej
bluzkę,
potem ona pomogła mu zdjąć spodnie, a potem razem
zrobili to samo,
co ty mamusiu zrobiłaś z wujkiem Karolem, kiedy
tatuś był na
ćwiczeniach w wojsku...

Maryśka pisze list do przyjaciółki:
"...Mój Stasiek, to chyba jakiś zboczeniec. Ciągle chce mnie pieprzyć! Wystarczy, że się schylę, on mnie bierze od tyłu. Zaczynam prać - bierze mnie od tyłu, zamiatam podłogę - bierze mnie od tyłu, zmywam naczynia - bierze mnie od tyłu! Mówię ci, koszmar. Całuję - Maryśka.
P.S. Przepraszam za niewyraźne pismo, bo Stasiek..."


Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby otrzymać promocje do drugiej klasy. Przepytuje je dyrektor:
- Jasio, przeliteruj słowo TATA
- T, A,T, A
- Świetnie! Zdałeś!
- A teraz Monika, przeliteruj słowo MAMA
- M, A, M, A
- Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
- A teraz ty Ahmed...
- Przeliteruj proszę.... DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCOW W SWIETLE POLSKICH PRAW KONSTYTUCYJNYCH....



Mala Gosia zastala swoja starsza, ktora sie rozbierala do kopieli. Tak jej patrzy na pipe i pyta:
- Mamusiu, a co to jest?
- Ee...skarbie to taka...no dorosli maja taka szczotke tutaj w tym miejscu.
- Aha, ale tatus ma taka lepsza, bo na kiju.
- A gdzie ty widzialas szczotke tatusia.
- No tu w domu, wczoraj, jak czyscil zeby cioci Jadzi.




Dwóch przyjaciól wybralo sie na polowanie.
Jeden z nich mial swoje ulubione miejsce, gdzie polowal od lat.
Niestety, kiedy sie tam znalezli, okazalo sie, ze caly teren jest w znakach "TEREN PRYWATNY - NIE WCHODZIC".
Zaskoczony powiedzial kumplowi, ze pójdzie obgadac te sprawe z
wlascicielem.
Zapukal wiec do drzwi farmera i pyta:
- Prosze Pana, poluje tu od lat i nigdy nie robil mi Pan z tego powodu
zadnych wyrzutów. Czy moge i tym razem skorzystac z Panskiej
goscinnosci?
- Wie Pan, zgodze sie tylko dlatego, ze Pana znam. Ale pod jednym warunkiem. - rzekl farmer.
- Jakim?
- Za domem stoi krowa, która musimy niestety ubic. Jednak cala
moja rodzina bardzo kocha nasze zwierzeta, wiec nikt nie ma serca jej
zabic.
Jesli ja Pan zastrzeli, to pozwole Panu skorzystac z lowiska.
Zadowolony mysliwy zgodzil sie na taki uklad, ale wracajac do
swego kolesia wpadl na genialny pomysl jak zrobic go w bambuko.
Podszedl do niego i powiedzial:
- Ten stary :: przyrodzenie :: nie chce nam pozwolic polowac. Juz ja mu :: niech to pani lekkich obyczajów ::
pokaze!
Chodz, za domem stoi jego krowa. Zaraz zobaczysz jak sie robi
polowanie.
I kiedy znalezli sie za domem, koles wymierzyl w krowe i BANG!...
poslal jej kulke prosto miedzy oczy.....
Nagle slyszy jeszcze dwa strzaly i glos kumpla:
- HA! [...] mu jeszcze psa i kota!
Dawaj, spierdalamy ......


Przychodzi facet do lekarza i prosi o usunięcie tasiemca z jego jelit.
Lekarz zaleca mu codziennie rano zjadać 1 ciasteczko, wypijać szklankę mleka i przyjść za miesiąc do kontroli. Po miesiącu facet zjawia się ponownie.
- I co, robił pan, jak zalecałem?
- Tak....ale chyba nie pomogło.
- A dziś już pan jadł i pił?
- Nie.
Lekarz nalewa mu szklankę mleka, facet wypija, a po 10 minutach.... z nogawki wypełza tasiemiec:
- A ciacho to gdzie?!?!?


W domu spokojnej jesieni, trzech dziadkow toczy rozmowe przy sniadaniu.
Pierwszy mowi:
- Mam kamienie czy co? Nie moge rano zrobic siku. Wstaje o 7-ej i pol godziny musze sie meczyc aby cos polecialo.
Drugi mowi:
- Ja wstaje tez o 7-ej, siadam na kiblu i nie moge zrobic kupy! Po godzinie wreszcie cos zrobie!
Na to trzeci dziadek:
- Ja tam nie mam zadnych problemow. Sikam o 5-ej, wale kupsko o 6-ej, i budze sie o 7-ej.



No to kontynuacja serii o 3 dziaduniach w domu spokojnej starości... Tym razem wszyscy cierpią na zespół Parkinsona.
Jeden mówi:
- Ja to cały cukier z łyżeczki wysypię, zanim sobie herbatę osłodzę.
- To jest nic! Ja to się cały poleję tą herbatą, zanim się napiję!
- A ja to się ze 3 razy zdążę spuścić, zanim się odsikam!


No moze starczy... jak przeczytacie beda nastepne.
Avatar użytkownika
Cybul
 
Posty: 214
Dołączył(a): 2004-07-22, 12:17
Lokalizacja: II DS

Samorząd Studencki PŁ

Samorząd Studencki PŁ
 

Powrót do Humor

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron