Strona 3 z 3

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-21, 22:23
przez bender
karwoj25 napisał(a):
bender napisał(a):2. Jedno z zadań polegało na znalezieniu błędów w programie. Komuś na sali nagle zadzwonił telefon:
Dr S.: Co, koledzy już znaleźli błędy?
Student: Nie, jeszcze szukają


:roll: i w ten sposób trafiłem na forum samorządu, mam się śmiać czy płakać?? :?


możesz podać jeszcze swoje dane osobowe- wtedy inni będą się śmiać :mrgreen:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-21, 22:41
przez echelon_
Śmiej się. Bardzo dobra riposta do sorka. Trzymaj poziom, powodzenia z tym zaliczeniem Javy :lol:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-28, 19:02
przez mihcio89
Fizyka dr Sz.złote myśli:
"Było ciemno i przyjemnie była du**, ale ze mnie"
"Delfiny i inne owady używają ultradźwięków"


dr do studentów
-jak sie nazywają te nietoperze co piją krew??
cała sala
-wampiry
-bardzo dobrze plus dla panów.
:lol: :lol: :lol:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-28, 20:55
przez smieszek88
mihcio89 napisał(a):Fizyka dr Sz.złote myśli:
"Było ciemno i przyjemnie była du**, ale ze mnie"
"Delfiny i inne owady używają ultradźwięków"


dr do studentów
-jak sie nazywają te nietoperze co piją krew??
cała sala
-wampiry
-bardzo dobrze plus dla panów.
:lol: :lol: :lol:


Wielki dr Szu. i jego cudowne plusiki za wszystko co się powie, aż miło się wspomina :wink:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-28, 22:55
przez mike_pi
A ja nie wiem czy te plusiki w końcu coś dawały...

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-01-28, 23:05
przez smieszek88
mike_pi napisał(a):A ja nie wiem czy te plusiki w końcu coś dawały...

Dawały bardzo dużo satysfakcji i nic więcej. :wink:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-02-26, 2:14
przez SOŁTYS
Krążąc wokół wielkiego dr Szu. jeden z moich ulubinych tekstów :
" ........ a kolega mówi do mnie pij szybciej bo się ściemnia.............." :lol:

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-03-02, 21:40
przez bender
RSO, Dr J.
Podczas wykładu przysnęło się jednemu studentowi. W pewnym momencie ów śpiący królewicz otworzył oczy:
Dr J.: O! Obudził się pan!


TK, Dr C.
Dr C.: Jeśli zamierzacie przyjść na godziny przyjęć, przyślijcie wcześniej maila bo potem przyjdzie z 20 osób, pogadam może z 10 a reszta nie zostanie dopuszczona przed moje szlachetne oblicze

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-03-02, 22:58
przez Tesla
bender napisał(a):RSO, Dr J.
Podczas wykładu przysnęło się jednemu studentowi. W pewnym momencie ów śpiący królewicz otworzył oczy:
Dr J.: O! Obudził się pan!


Często tak miałem na wykładach na 1,2 i 3 roku. Miałem nadany tytuł "Śpiąca królewna". Zawsze było mi strasznie głupio jak mnie wykładowca budził, ale to dawało strasznego kopa i do końca wykładu nie chciało się spać

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-03-14, 1:51
przez echelon_
TGK, dr. C (ten sam gość z cytatu Bendera ciut wyżej)
Słowo wstępu: Student ma oddać mini-projekt który wyświetla DOKŁADNIE to samo co u każdego czyli dwa kwadraty. Totalnie nudne i przeciętne.
[S] Chciałem oddać projekt nr. 3
Doktor nawet nie podchodzi do monitora studenta tylko ze swojego biurka kwituje radośnie jakby student Mona Lizę narysował:
[DR] Ładne! W życiu piękniejszego nie widziałem.

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-03-14, 11:59
przez Marcin Sachrajda
Tesla napisał(a):
bender napisał(a):RSO, Dr J.
Podczas wykładu przysnęło się jednemu studentowi. W pewnym momencie ów śpiący królewicz otworzył oczy:
Dr J.: O! Obudził się pan!


Często tak miałem na wykładach na 1,2 i 3 roku. Miałem nadany tytuł "Śpiąca królewna". Zawsze było mi strasznie głupio jak mnie wykładowca budził, ale to dawało strasznego kopa i do końca wykładu nie chciało się spać



spokojnie, to nie Twoja wina, tylko wykładowców - hipnotyzerów, którzy nie mają świadomości, że posiadają umiejętność wprowadzić człowieka w trans hipnotyczny :-)

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-05-13, 23:16
przez sanbher
Dr G. grafika inżynierska.

Student (ja;P) oddaje rysunek zaliczeniowy z wałem gdzie na rysunku zaznaczona jest rzecz która jest "nadprogramowa"


Dr: Jeździł Pan kiedyś pociągiem ?
St: Tak
Dr: I widział Pan napisy na oknach żeby się nie wychylać?
St: no Tak
Dr: To po jaką cholerę się Pan wychyla ;P

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-11-24, 0:33
przez bender
Zai, dr T.

Dr T.: (tłumaczy coś) I jak zrozumieliście? A pan w zielonym co się tak buja?
Student: Żeby nie zasnąć

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2010-12-13, 22:34
przez sad_madman
dr J. mówiąc o tym jak ważna jest umiejętność szybkiego liczenia na kalkulatorze powiedziała:

"Poćwiczcie palcówki..."

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2011-07-24, 0:40
przez michmech
To, co ja pamiętam:

Fizyka, dr K.

"Kto wam powiedział, że nie można ściągać? Ja stawiam na profesjonalizm - jak ktoś umie ściągać, niech próbuje, a jak nie umie to na pewno go złapię więc niech nawet się nie wysila"

do kolegi złapanego na ściąganiu:

"-Niech no pan oddaje te papierki... jedna? Szefie, pan żartuje, proszę oddać wszystkie ściągi
-Oddaję, ale tu nie ma opracowanych pytań jakie Pan dr zadał.
-Nie? To moja wina, że pan takie gówniane ściągi sobie zrobił? Ehh, nawet ściąg robić nie potrafią"


Metrologia, dr W.

"Mechatronikę wymyśliły japońce żeby nas udupić"


Mechanika, dr K.

"Pyta pan mnie o ocenę... hmmm, w sumie to nie wiem. Widzę, że coś tu jest, ale nie chciało mi się za bardzo tego sprawdzać. Są obliczenia, być może i dobre... chociaż pewności mieć nie można. No ale może to jest dobrze, postawię panu 3."


Obróbka ubytkowa, dr L.:

"Nie chcę żeby studenci grzebali przy obrabiarce. To są koszta, 200 zł za godzinę pracy, a jak któryś wsadzi łapę i zabryzga to wszystko krwią? Nie dość, że przestój, to jeszcze kogoś do sprzątania trzeba wynająć."


Obróbka ubytkowa, dr M.:

"Co do obrabiarek wycinających wiązką lasera. Pamiętacie gwiezdne wojny? Tam mieli takie długie, świetlne miecze. No to wiedzcie, że w rzeczywistości to nie do końca tak działa."


PKM, dr B.:

"-Panie doktorze, część kolegów się spóźni na ćwiczenia, zacięli się w windzie.
-Trudno, ich strata"


Teoria mechanizmów, prof Cz.:

"To ja jestem kapłanem w świątyni wiedzy, sprawującym misterium"

"W waszym wieku to wasze dziewczyny wydają się wam fajne. Chcecie wiedzieć jak będą wyglądać za 30 lat? Spójrzcie na swoje przyszłe teściowe i 2 razy zastanówcie się nim powiecie TAK"

"Pamiętam jak byłem jeszcze adiunktem i miałem wymyślić zadanie dla studentów. Zacząłem rysować ten mechanizm na różne sposoby i pomyślałem: k*rwa, ale to proste"

Prof chciał pokazać działanie sił w ruchu obrotowym i wektory prędkości oraz przyspieszenia. W tym celu wziął wiaderko z wodą do zmaczania gąbki i zaczął się z nim obracać:
"Żadne wiaderko nie lubi gdy się majstruje przy jego wektorze prędkości. W ogóle, nikt tego nie lubi, bo to wolny kraj i każdy lubi czuć się niezależny."

"Chcecie mi wmówić, że niewyraźnie piszę? Oj, na waszym szczeblu kariery takie twierdzenie jest wysoce nierozsądne i ryzykowne"

"Widzi pan co to za ocena? 4! Na pana miejscu trzeźwy do domu bym nie wrócił, niech pan idzie się dziś nawalić"

Kolega poszedł po wpis:
"-widzę, że cała karta już wypełniona, to co, wakacje?
-no tak
-pamiętam to uczucie jak kończyłem semestr na studiach
-jakie uczucie?
-tak, wreszcie k*rwa wakacje!"

"O, to znów wy przyszliście na ćwiczenia. Za tydzień też wpadniecie?"


Podstawy automatyki, dr G.:

"Nie rób pan sceny, liczą się oceny"

dr G. podchodzi do grupki studentów na korytarzu (od 15 min powinny już trwać zajęcia)
"-a wy na kogoś czekacie? Z kim macie zajęcia?
-z panem
-jak to ze mną? Co wy jesteście za kierunek?
-mechatronika
-aaa, cholera, może i tak. Zapomniałem, że mam teraz zajęcia. Znacie może jakąś wolną salę w pobliżu?"

"-a za tydzień będą zajęcia?
-wyjeżdżam i nie wiem czy wrócę. Niech pan za tydzień przyjdzie do mojego gabinetu i zobaczy czy jestem. Jak będę, to zrobimy zajęcia, jak nie to nie zrobimy"

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2011-10-24, 17:54
przez bender
PIioWI , dr D.

(Wykład na temat praw autorskich)
dr D.: Załóżmy, że grafik zrobił herb np dla jakiejś gminy. Od kiedy ten herb jest chroniony prawem?
Student: Jak go powieszą...
dr D.: Taaaa.... chyba grafika...

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2012-03-03, 14:16
przez Tonik
Mechanika dr J
Który to już raz pan pojawia się z tym zadaniem ?
dziewiąty?
No coż.
Własnie został pan uwolniony z więzów. Z Politechniką.

Laborka z Fizyki dr prowadzący ćwiczenia.
Wie pan na czym polega efekt tunelowy w fizyce?
Pani dr która ma z wami wykład stara się tak bardzo, a jakimś cudem i tak znalazł się pan z nie tej strony bariery egzaminu.

Studentka do wykładowczyni na egzaminie z fizyki.
Pani dr.
No tej jednej rzeczy akurat nie pamiętam.
Taka dziura Schottkiegow pamięci mi się zrobiła.
No cóż to że pani posiada jedną dziurę, mogę wybaczyć 4 i 1/2.

Laborka z przedmiotów elektrycznych.
Panie Panie jak pan łączy, no jak pan łączy.
Zgodnie z instrukcją panie dr.
Jaką instrukcją, tą???
Tak panie dr.
No rzeczywiście . Zgodnie.
I pomyśleć że to ja tą instrukcję pisałem.
Ale to było dawno.

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2015-04-28, 10:26
przez fastctracker
Jeszcze raz dr Jan S. Analiza matematyczna
Z całkami funkcji wymiernych co by nie zrobić to i tak jest źle.
Po obliczeniu całki mówi do siebie : "policz nam pajacu jeden z tego pochodną"
Bierze trudny przykład z książki Włodarskiego "Analiza matematyczna w zadaniach" i mówi popatrzcie jaki piękny przykład , kiedyś były jeszcze całki stowarzyszone,
ale oryginału zmieniać nie wolno.
ta funkcja nam robi tutaj takie świństwo ( chodziło o punkt przegięcia )
dr W Podstawy informatyki 1
Ta strzałka Mnie molestuje (na slajdzie była strzałka poruszająca się w te i z powrotem)
dr W Działy wybrane matematyki
do studenta nieobecnego na poprzednich zajęciach : Gdzie pan był jak pana nie było ?
dr J wstęp do elektrotechniki
Niektórzy tłumaczą swoje spóźnienie tym że się ożenili. niektórzy kilka razy.
do spóźnionego studenta : Czy szyny zamarzły ?
na Węgrzech kiedyś paliwo sprzedawali tylko po 5 litrów.
aktualizacje rosyjskich encyklopedii polegały na wydzieraniu kartek i wkładaniu nowych.
Kiedyś wiewiórki krakały że zepsuł się przekładnik na testach w Niemczech a potem okazało się że wysiadło laboratorium.
Dr K analiza matematyczna 2
Może panowie lepiej byście montowali te okna zamiast liczyć całki co ?
CORN= CORJ+CSRN ( skróty rozwiązań równań różniczkowych)
dr P Algebra
Jestem osobą którą trudno wytrącić z równowagi, ale wam to się za chwilę uda.
prof B Technika łączenia
Wyłącznik wielopłytkowy na średnie napięcie musiałby mieć wysokość kilku pięter.
dr W Teoria sterowania
Dzisiaj nie będzie zajęć więc bogatsza część państwa stawia biedniejszym piwo.
dr W Postawy Automatyki
wchodzi do sali : "Wesołych świąt" i wyszedł
dr P Seminarium dyplomowe
Ożeniłem się dwa dni po obronie, nikt mnie nie przebije.
dr J wydyma
Gdy Fredrę pytali czemu opowiada te same kawały o blondynkach , to zawsze odpowiadał: "Jak znacie to posłuchajcie"
Ja się cieszę gdy w pasku informacji w telewizji jest mniej niż 10 błędów.
Lenistwo jest rzeczą straszną nie ?
( dmucha w mikrofon) kiedyś tak zagłuszali radio wolna Europa
Ja wiem że wykłady przypominają słuchowisko radiowe.
Dziadek narysuj nam koło Mohra.
prof S Automatyzacja w elektrowni
Proszę zwrócić uwagę na jedną rzecz
Ktoś pyta: na którą z tych rzeczy ?
Na wszystkie rzeczy które powiedziałem.
Pewna rzeczy pomijamy bo dąży się do jednej rzeczy.
Nie mam czasu na tłumaczenie wszystkich rzeczy omówię, więc podstawowe rzeczy.
Nie mam czasu ale muszę pokazać pewne rzeczy.
Pokażę jeszcze jedną rzecz, abyście orientowali się w tych rzeczach.
Teraz weźmiemy sobie taką rzecz.
chciałbym pokazać jeszcze raz te rzeczy.
Musicie patrzeć na taką rzecz.
Ponieważ nie mam czasu jedziemy dalej.
mamy taką rzecz od tego.
Zaraz podam państwu takie rzeczy.
Wchodzimy w taką sprawę.
To jest ważna rzecz.
Popatrzmy sobie na taką rzecz.
Najważniejszą sprawą jest wytłumaczenie sprawy,
a po za tym jeszcze jedna rzecz.
Wszystko zależy od jednej rzeczy.