Strona 1 z 3

Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-01-03, 11:52
przez echelon_
Oczywiście PŁ:
Matematyka dyskretna, dr R.:
Wykładowca zapisuje na tablicy skomplikowany wzór:
- To jest ohydne, ale trzeba się przyzwyczaić. To nie jest pierwszy ohydny warunek, ale tutaj macie go państwo ładnie zapisanego, a mogliście np. trafić na praktyki do rzeźni.

Matematyka 1, mgr G.:
Ćwiczenia z ciągów. Kumpel pyta ćwiczeniowca:
- A po co takie twierdzenie o ciągach i całkach?
- Ciągi są wszędzie, dzięki temu, że ktoś dobrze policzył całkę jeżdżą pociągi, latają samoloty...
- Ja akurat codziennie wsiadam do tramwaju
- A czy pan wsiada do tego tramwaju z drżeniem serca, że ktoś źle policzył całkę?

Matematyka dyskretna, dr R.:
Wykładowca zastanawia się, czy przeprowadzać dowód na tablicy:
- Właściwie to zrobimy tutaj dowód teologiczny - przyjmiemy rzeczy na wiarę.

Matematyka dyskretna, dr R.:
- Zbiór pusty jest tylko jeden... jak matka

Podstawy fizyki, dr K.:
- Wchodzę na stronę, a tam: Interferencja, Modelki, Erotyka, z czego interferencja wypadła zdecydowanie najgorzej.

Analiza funkcjonalna:
- Mogą państwo korzystać z zeszytów. Cieszą się państwo? Ja bym się zmartwił. Jak pozwalają patrzeć do zeszytu to nawet zeszyt nie pomoże.

Podstawy fizyki, dr G.:
- I co teraz? Teraz popełnimy orgię matematyczną. Każdy z każdym!

Analiza matematyczna, dr R.:
- Zauważcie państwo, jaka tu jest orgia nawiasów.

Podstawy systemów informatycznych, dr M.:
- Co jest warunkiem koniecznym zaliczenia? Ano obecność na egzaminie. Oczywiście nie jest to warunek wystarczający...

Matematyka dyskretna, dr R.:
Wykładowca po raz któryś zwracając uwagę temu samemu studentowi, tym razem jednocześnie rozwiązując zadanie na tablicy:
- Po kilkudziesięciu latach pracy nabywa się takiego oka z tyłu głowy... Tak się zastanawiam, czy nie opatentować dla nauczycieli takich okularów z trzema szkłami...

Algebra liniowa, ćwiczenia:
Rozwiązaliśmy układ 3 równań z trzema niewiadomymi.
Dr L.:
- A co by było, gdybyśmy mieli 2 równania?
Student:
- Musielibyśmy sobie zrobić trzecie.
Dr:
- To nie polityka prorodzinna, tylko algebra.

Algebra liniowa, ćw.:
Student przy tablicy, trochę się mota...
Dr L.:
- Widzę, że nie bardzo Pan wie, co ma w zeszycie.
Student:
- Przeglądałem notatki...
Dr:
- Przeglądać to można playboya...

Elektronika, dr W.:
Przychodzę z projektem do oceny:
- Dzień dobry... Przyszedłem z projektem do oceny
- Wie Pan co? Nie mam czasu Pana pytać...
- No a ja w sumie nie mam czasu odpowiadać :)
- To co? Po trójeczce? :D

Projekt z energo, dr Wędzik:
Patrzy na projekt kumpla i pyta:
- Jak pan dobrał te przewody, skąd pan brał prąd?
- No normalnie, z tabelki w katalogu
- Jakiej tabelki? Niech mi pan pokaże.
- No tu... Z tej.
- Z której rubryki?!
- No tej...
- Panie... Ta rubryka mówi po ile bezpieczników pakują w paczce!

Laborki z metrologii:
Podczas mierzenia czegoś tam kolega upuścił płytkę pomiarową na co prowadzący:
- Kur** uważaj pan bo mi mikrony spierda****

EiE, Inżynieria programowania, dr X.:
Wykładowca podczas omawiania typów architektury sieci:
- Dajmy na to taki przykład: Jeśli kobieta jest zdolna do płodzenia dzieci przez trzy dni w miesiącu, przez co mężczyzna musi być do tego gotowy cały czas, to kto jest klientem, a kto serwerem ?

A tekst pochodzi oczywiście z: http://www.joemonster.org/art/8502/Rodzynki-(z)-wykladowcow-3-Politechnika-Lodzka

W zasadzie to mogłem wrzucić do dowcipów ale mam apel. Jeśli macie gdzieś zapisane więcej takich tekstów to wpiszcie je tu. Potem ten zbiór wyślemy na joemonster.org Musimy być dumni z naszej uczelni i naszych wykładowców. :D

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-01-03, 13:25
przez zajcew
echelon_ napisał(a):
Projekt z energo, dr ******:
Patrzy na projekt kumpla i pyta:
- Jak pan dobrał te przewody, skąd pan brał prąd?
- No normalnie, z tabelki w katalogu
- Jakiej tabelki? Niech mi pan pokaże.
- No tu... Z tej.
- Z której rubryki?!
- No tej...
- Panie... Ta rubryka mówi po ile bezpieczników pakują w paczce!


Miałem przyjemność być świadkiem tej sytuacji :D :D

PostNapisane: 2008-01-03, 14:26
przez Smash
EiE, Inżynieria programowania, dr X.:
Wykładowca podczas omawiania typów architektury sieci:
- Dajmy na to taki przykład: Jeśli kobieta jest zdolna do płodzenia dzieci przez trzy dni w miesiącu, przez co mężczyzna musi być do tego gotowy cały czas, to kto jest klientem, a kto serwerem ?

a ja tej, i dr.J a nie X :)

PostNapisane: 2008-01-03, 16:12
przez wlodek
czy ważne że X czy J >>?? może sobie nie życzy żeby nawet incjału podawać:)

PostNapisane: 2008-01-03, 17:34
przez Victor
Laborka z fizy
-wie pan co to sprawozdanie?
-tak?
-duza beznadzieja ale nie bede tego zwracał.

PostNapisane: 2008-01-03, 18:15
przez Jagiel
Ja też czasem coś zapisuję ;)

ANALIZA MATEMATYCZNA (ćw.):

"Coś mi się wydaje, że się nie uczycie, nie przygotowaliście się pewnie do sprawdzianu. Podejrzewam, że nikt nie zaliczy, może umówmy się już na poprawę." (przechadzając się podczas pisania kolokwium)

"Ooo tak... Dobrze. Teraz będzie dobrze... Zaraz zobaczymy w jakim sensie dobrze."


FIZYKA:

"Dlaczego potrzeba mi fizyka? (cytując obrazek ze slajdu) Nie powiem wam tego. Przepraszam państwa za tą małą dygresję."

"To jest proste jak krzywy drut."

"W tym równaniu brakuje nam pewnej siły i musimy się posłużyć taką protezą."

"Zero razy nieskończoność = x2-x1, to mój mały wkład w De L'Hospitala."

"Przecież kiedy czyta się instrukcję, to coś w głowie zadzwoni później. Elektrony dzyń dzyń, dyfrakcja ti ti."

"Sprawdzimy czy jest tu grawitacja. (Rzuca ścierką) Hmm... a może tam zobaczymy." (Idzie na drugi koniec sali i znowu rzuca)

(Słychać nadawanie alfabetem Morse'a) "To do mnie się dobijają." (odrzuca rozmowę telefoniczną)

"To jest diabelsko ważne, albo wręcz anielsko."

"To ja. Ja jestem układem!" (rysując ludzika na tablicy)


ALGEBRA (ćw.)

"Coś się spieprzyło... A nie, to ja ze złej strony stanąłem."

"(Wypełniając macierz) 1 2 3 4... ee 0, 2, 1, 0, nie biorę większych liczb, bo nie chce mi się potem tyle liczyć."


OBWODY ELEKTRYCZNE:

"Proszę was, skoro jest was tak dużo (były dwa kierunki), jest taka atmosfera ścisku, wznieście poziom swojego humoru wyżej."

PostNapisane: 2008-01-03, 19:30
przez Ewa Trzeciak
Jagiel napisał(a):Ja też czasem coś zapisuję ;)
FIZYKA:
"To ja. Ja jestem układem!" (rysując ludzika na tablicy)
to ja pamietam 'ja jestem Słońcem' tak z analogii :D
i też fizyka, ale chyba inna 8)

PostNapisane: 2008-01-03, 19:39
przez echelon_
Dr. N, Programowanie proceduralne napisał(a):Omawiając funkcje biblioteczne stwierdza:
To jest taka fikuśna, czasami można ją stosować.


Dr. G, Metrologia napisał(a):Podczas omawiania miernika pada pytanie:
- Jaki kształt ma miernik?
- Jak kubek... nie, jak szklanka.
- Co w końcu?
- No taki kubek jak szklanka.

PostNapisane: 2008-01-03, 19:44
przez bender
Dyskretna dr L.:
Dr L. :nie wolno wnosić alkoholu na teren uczelni!
student: we krwi też nie?



Podstawy automatyki dr K.

-czy państwo, którzy jeszcze nie śpią maja jakieś pytania?

PostNapisane: 2008-01-03, 23:53
przez mike_pi
Historia techniki, dr T:
-Wlasciwie to nie bede tego panstwu mowil, bo i tak tego panstwo nie zapamietacie, a z reszta sam tego nie pamietam

Fizyka, piatek 8 rano, wszyscy malo energiczni dr S:
-Co wy wszyscy metanol piliscie?? Ostatni gasi swiatlo??

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-01-04, 0:19
przez Szysiek
Algebra liniowa, ćw.:
Student przy tablicy, trochę się mota...
Dr L.:
- Widzę, że nie bardzo Pan wie, co ma w zeszycie.
Student:
- Przeglądałem notatki...
Dr:
- Przeglądać to można playboya...


nawet znam tego studenta , siedzę z nim w ławce na algebrze xD

PostNapisane: 2008-01-04, 2:08
przez Smash
Podstawy automatyki dr K.
Cytat:
-czy państwo, którzy jeszcze nie śpią maja jakieś pytania?

to jest mistrz przedmiot ;]

dawajcie więcej

FCS dr.L - informatyka napisał(a):"Maxwell wyprowadził równania maxwella"



AM1 dr.J - informatyka napisał(a):"Cosinus w zerze jest rowny dwa"

PostNapisane: 2008-01-04, 14:57
przez kpt_nemo
Chemia Nieorganiczna, dr. C

"jony OH- dają nam moc !! "

"Stała dysocjacji jest wartoscią stała, ale sie zmienia" :P

PostNapisane: 2008-01-04, 19:32
przez Pech13
Podstawy Automwatyki:

Prowadzący pisze coś na tablicy, w tym czasie jeden koleś zdenerowany czymś podniesionym troche tonem mówi:

-NO, Człowiekuu, uspokój się!!!
-CO?? Za szybko?? - dopytuje się prowadzący.

PostNapisane: 2008-01-04, 20:28
przez echelon_
Mgr. F. Laboratoria z informatyki
Pani Magister spogląda, że ktoś z grupy nie pisze programu tylko gra w jakąś grę.
A pan w ogame gra? Boi się pan, że ktoś panu flotę zezłomuje?


Lub gdy ta sama pani magister omawiając jakieś zagadnienie spogląda, że ktoś siedzi na bash.org.pl
A pan tego na bashu nie znajdzie.

PostNapisane: 2008-01-06, 22:58
przez bender
et dr Z.
dr Z.: po co pan wziął 2 kartki mówiłem, żeby wziąć tylko jedna
student: może się przydać...
dr Z.: to niech pan weźmie gaśnice, też się może przydać

PostNapisane: 2008-01-06, 23:42
przez Baal
Kolokwium, wszyscy siedzą z kartkami i kalkulatorami i nagle pani dr. wchodzi na katedrę i każe podnieść wszystkim prawa rękę. Oczywiście 20 osób z 200 podniosło lewą :lol:

Ta sama pani dr Chemia ćwiczenia, koleżanka przy tablicy pomyliła sie w dodawaniu, reakcja dr:
"Pani to chyba miała 6 paluszków u jednej rączki"
po czym koleżanka pomyliła sie w odejmowaniu:
"A u drugiej rączki tylko 4"
:D

znów ta pani dr próbuje nam wytłumaczyć stosunki stechiometryczne:
"jeśli będzie 20 studentów i 15 pączków, to ilu studentów będzie głodnych?"
lub
"Czy jadł ktoś kiedyś ogórki kiszone ?? "


Trzeba przyznać że miała fantazje kobieta :)

Wykład z fizyki dr omawia prędkości dźwięku w cieczach i mówi:
"Teraz o tej wodzie która najbardziej was interesuje, tak tej pisanej przez <<ó>>"


Lab. z Chemii po nieudanym miareczkowaniu dostaje swój zeszyt a w nim 2 i pani dr mówi mi:
No zaliczył pan na dwa :D


Ćw. z fizyki (30 letni dr)
dr:
To co działa na to ciało ?

kolega w 1 ławce:
pewnie jakieś prawa fizyki
Leżałem w tym momencie i dr też
Ten sam dr usnął w przerwie miedzy zajęciami, na zajęcia przychodził w sandałach i hawajskiej koszuli.

PostNapisane: 2008-01-14, 17:07
przez echelon_
Język Angielski, rozważania na temat strony biernej,
Pani magister: Jakie pytanie musimy sobie zadać przy przekształcaniu ze strony biernej na czynną?
Student: Czy się opłaca?

PostNapisane: 2008-01-16, 22:34
przez Jagiel
Początek kolokwium, jeden ze studentów próbuje pożyczyć długopis od kogokolwiek. Pani dr przemyka pomiędzy ławkami i słysząc to, pyta na głos, kto udostępni koledze długopis. Jakiś dobry człowiek pożycza, po czym pani dr zwraca się do niego:

Pani dr: Jakie pan piwo pije?
Student: Ja? Ja nie piję!
<śmiech na sali>
Pani dr: Bo pomyślałam, że może kolega się panu odwdzięczy, kupując piwo...
Student: Ale połóweczka mogłaby być!


:lol:

PostNapisane: 2008-01-17, 15:32
przez byczek123
Laborka z wydymy

na twoje krwią zalane oczy... widzisz co tu pisze???
s: tak
to bierz ten kaloryferek i sstukaj cyferki
co Ty taki drętwy?? piłeś pewnie wczoraj??
tylko mi tu nie chuchaj bo jeszcze się zrzygam...



bylem swiadkiem tej sytuacji:P

PostNapisane: 2008-01-17, 20:45
przez maggie
mogę się założyć że to był dr.Ż :lol:
laborki z wydymy będą niezapomniane
"wydyma, wydyma to jest rzecz straszna"
to mówiłam ja- "kobieta z peerelu" :D

PostNapisane: 2008-01-17, 23:56
przez kpt_nemo
BiNoŻ, chemia nieorganiczna z dr. S

dr tłumaczy na ćwiczeniach, dlaczego na laborkach trzeba uważac na odczynniki z metalam cięzkimi :

Są fajniejsze sposoby na niszczenie wątroby niz metale cięzkie

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-02-26, 0:37
przez bender
Matematyka Dyskretna (grafy)

dr L.: Podam wam teraz przykład-organizuje imprezę na 20 osób...
(ktoś z końca sali): tak? a kiedy?

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-03-03, 12:43
przez echelon_
Mgr. D. Język Angielski
Omawiamy CV, kolega ma niewiele_mówiące "gym"...
- A co pan robi na siłowni? Chodzi laski podrywać czy handlować koką?

Re: Rodzynki (z) Wykładowców

PostNapisane: 2008-03-03, 19:05
przez smieszek88
slynna laborka z wydymy z dr. Ż
dr.: wiecie jaka jest rożnica miedzy "ile razy" a "o ile" jest 2 ludzi jeden ma 80 lat a drugi 81, i jest 2 dzieci jedno ma 2 tygodnie a drugie 2 tygodnie i rok, w obu przypadkach roznica jest 1 rok ale czym sie roznia te 2 przypadki
na to student: tym pierwszym blizej do konca
dr. Ż: ty nie badz taki madry...

inna sytuacja:
dr. Ż: policzyl juz pan?
no ja sie pochlastam nawet dobrze wyszlo