Strona 1 z 1

Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-24, 10:32
przez highhvoltagee
Siema.

Wie ktoś może coś o nowym dziekanem Bieleckim?? Podobno nie przepuszcza na kolejny rok jak sie ma wiecej punktów niż jest dopuszczalny limit.
Jak cos wiecie piszcie.

Pozdro

Re: Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-25, 20:49
przez fenx
A sądzisz, że po co jest dopuszczalny limit?

Re: Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-26, 13:09
przez highhvoltagee
To ze jest limit nie oznacza ze nie mozna negocjowac z dziekanem o warunkowym zaliczeniu semestru. Niektórzy mogli miec sytuacje ze nie mogli podejsc do sesji lub z innych powodow nie mogli zaliczyc wszystkiego tak. wiec dziekan powinien wysluchac co maja do powiedzenia studenci a nie nie chciec nawet porozmawiac dlaczego im nie poszlo. no ale jak zawsze odedzwal sie ktos kogo problem pewnie nie dotyczy i rżnie cwaniaka. pozdro

Re: Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-26, 17:55
przez fenx
Napisałeś/aś że "podobno" więc zakładam że Twoje doświadczenia też są ograniczone:)

Re: Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-29, 12:51
przez highhvoltagee
Żal Cie człowieku, jak nie masz nic sensownego do powiedzenia to na ten temat to po co sie odzywasz?

Re: Wizyta u Dziekana Bieleckiego= HORROR!!!!

PostNapisane: 2012-09-30, 13:29
przez eyo
Jak masz problem to idź do dziekana. Co to za problem? Godziny przyjęć są - wystarczy się przejść i zapytać. Będziesz wiedział czy przepuszcza czy nie. Nie wiem skąd Ci się wziął pomysł, że dziekan nie zechce Cię przyjąć i wysłuchać. Od tego są godziny przyjęć. Tylko radzę odpuścić z tą postawą roszczeniową i pamiętać, że to, że Cie dziekan wysłucha nie oznacza zaraz, że Cię przepuści. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego - przyjścia na godziny przyjęć nie może Ci odmówić ale to czy Cię przepuścić czy nie zależy wyłącznie od jego decyzji i nie ma najmniejszego obowiązku Cię przepuszczać.

Limit punktów jest absurdalnie wysoki (12/30 to jest 40%!) wiec chyba nie ma co narzekać :? To chyba daje już niezłe pole do popisu jak ktoś nie może zaliczyć części przedmiotów bo coś tam. Dla mnie przepuszczanie z roku na rok ludzi którym brakuje 40% wiedzy którą mieć powinni to już niewiarygodny ukłon w stronę studentów.