Strona 1 z 1

Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-11, 18:53
przez Tesla
Kulig za tramwajem
Uważacie to za szczeniacki wybryk czy świetny pomysł?
Ja osobiście ubolewam nad brakiem wyobraźni tych uczestników.
Zirytowało mnie także wywyższanie się poznaniaków w komentarzach :roll:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-11, 19:02
przez echelon_
Świetny pomysł. Tramwaje za szybko nie jeżdżą i za szybko nie hamują :P

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-11, 23:45
przez mike_pi
Ale i tak szybciej hamują niż sanki, których jedynym hamulcem jest... siła tarcia pomiędzy śniegiem a płozą...

Dla mnie szczyt nieodpowiedzialności...

motorniczy zahamuje awaryjnie i tragedia gotowa....

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 0:01
przez echelon_
Nigdy nie hamowałeś na Flinstona? :>
Podpowiedź: dwa symetrycznie położone hamulce o nakładkach wykonanych z materiałów sztucznych. :lol:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 19:11
przez Tesla
Ciekawe co na to Fastracker. Sądząc po profilu interesują go pojazdy z pantografem. :)
Jeżeli jesteśmy przy tragediach... Płoza klinuje się pomiędzy torem a wylewką betonową/asfaltem. Jest nagłe zatrzymanie a następnie mocne szarpnięcie. Dodajmy do tego jeszcze tramwaj jadący z naprzeciwka dla domknięcia tragizmu :D

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 19:24
przez mike_pi
i spadający na to samolot :P

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 20:22
przez fastctracker
Tesla napisał(a):Ciekawe co na to Fastracker. Sądząc po profilu interesują go pojazdy z pantografem. :)
Jeżeli jesteśmy przy tragediach... Płoza klinuje się pomiędzy torem a wylewką betonową/asfaltem. Jest nagłe zatrzymanie a następnie mocne szarpnięcie. Dodajmy do tego jeszcze tramwaj jadący z naprzeciwka dla domknięcia tragizmu :D

po pierwsze fastcracker ale do rzeczy po obejrzeniu filmiku widać że przybywa nam idiotów . głupi ma zawsze szczęście ale do czasu . wystarczy ,że płoza trafi na zwrotnicę ,podskoczy i wtedy pajace pospadają ,a jak nadjedzie tramwaj z naprzeciwka no to uzyskamy "Szczęki " na żywo

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 20:45
przez cysia
fastctracker napisał(a):po pierwsze fastcracker

Nawet Ty napisałeś swojego nicka z błędem ;P

A co to tematu - jak ktoś nie ma wyobraźni, to jego problem. Gorzej dla motorniczego tramwaju z naprzeciwka, jeśli coś z w/w scenariuszy by się wydarzyło...

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-12, 22:53
przez Tesla
fastctracker napisał(a):
Tesla napisał(a):Ciekawe co na to Fastracker. Sądząc po profilu interesują go pojazdy z pantografem. :)
Jeżeli jesteśmy przy tragediach... Płoza klinuje się pomiędzy torem a wylewką betonową/asfaltem. Jest nagłe zatrzymanie a następnie mocne szarpnięcie. Dodajmy do tego jeszcze tramwaj jadący z naprzeciwka dla domknięcia tragizmu :D

po pierwsze fastcracker ale do rzeczy po obejrzeniu filmiku widać że przybywa nam idiotów . głupi ma zawsze szczęście ale do czasu . wystarczy ,że płoza trafi na zwrotnicę ,podskoczy i wtedy pajace pospadają ,a jak nadjedzie tramwaj z naprzeciwka no to uzyskamy "Szczęki " na żywo

Szczerze przepraszam za moją literówkę :? Mam nadzieję, że Cię nie uraziłem :D

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-18, 23:01
przez Dawidos
fastctracker napisał(a):po pierwsze fastcracker ale do rzeczy po obejrzeniu filmiku widać że przybywa nam idiotów . głupi ma zawsze szczęście ale do czasu . wystarczy ,że płoza trafi na zwrotnicę ,podskoczy i wtedy pajace pospadają ,a jak nadjedzie tramwaj z naprzeciwka no to uzyskamy "Szczęki " na żywo


Ale wyluzuj...
Jest ryzyko jest zabawa. Jeden lubi tenisa stołowego a drugi kulig za tramwajem... a inny nawącha się kleju i ma obydwa gdzieś.

Po prostu nie rozumiesz tych ludzi.... i nie powinieneś się wypowiadać zanim nie sprawdzisz w słowniku/encyklopedii co to jest pajac albo idiota.

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-19, 19:52
przez cysia
Dawidos napisał(a):Ale wyluzuj...
Jest ryzyko jest zabawa. Jeden lubi tenisa stołowego a drugi kulig za tramwajem... a inny nawącha się kleju i ma obydwa gdzieś.

Po prostu nie rozumiesz tych ludzi.... i nie powinieneś się wypowiadać zanim nie sprawdzisz w słowniku/encyklopedii co to jest pajac albo idiota.

Jak ktoś nie sprawdzi w słowniku znaczenia tych słów, nie powinien się wypowiadać, tak?

A co do ryzyka - wszystko fajnie, dopóki narażasz tylko swoje zdrowie/życie. Wyobraź sobie maszynistę w tramwaju jadącym z przeciwka, który chociażby potrącił jednego z nich, a co dopiero przejechał. I teraz postaw się na jego miejscu. Przypuszczam, że to nie jest przyjemne uczucie mieć świadomość, że ktoś np. stracił nogi, co prawda z własnej głupoty, ale jednak Ty też się do tego w jakichś sposób przyczyniłeś.

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-19, 21:02
przez Dawidos
Weź nie przesadzaj...
Taki jest jego zawód i na pewno motorniczy liczy się z ryzykiem że może kogoś niechcący zabić więc nie przesadzaj...

Trochę obiektywizmu... wystarczy założyć że każdy jest inny i nie każdy się przejmie tym że ktoś przez swoją głupotę stracił nogi.

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-19, 21:43
przez Tesla
Dziwią mnie Twoje wypowiedzi. Czuję, że nie masz świadomości jakie zagrożenia są przy takiej "zabawie" :roll:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-19, 22:41
przez echelon_
Co zrobi motorniczy jak zobaczy na torach leżącego studenta?
Włączy wycieraczki i przyśpieszy :lol:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-19, 22:46
przez mike_pi
Dawidos napisał(a):na pewno motorniczy liczy się z ryzykiem że może kogoś niechcący zabić


ale k***a nie idiotę, którego wyrzuciło na zakręcie na sankach zza tramwaju jadącego z przeciwka....

Rozumiem przypadek, że ktoś zasłabł i wpadł pod tramwaj z przystanku, albo nie zauważył tramwaju, wchodząc pod niego przy okazji zostawiając czerwone freski na przodzie... Ale na sankach za tramwajem nikt NORMALNY nie jeździ

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-27, 23:52
przez daszq
U nas by nie było tak niebezpiecznie bo jest siatka co oddziela torowiska :D

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 0:04
przez Tesla
Niech ktoś dryndnie do "Pogromców Mitów". Zrobią nam manekina z żelu balistycznego, wsadzą na sanki i puszczą w ruch tramwajowy. Jeżeli manekin po godzinie się nie rozpieprzy to wydamy ogólną aprobatę takim wyczynom 8)

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 1:33
przez echelon_
Nie zapominaj, że student pod wpływem środków odurzających oraz w grupie jest głupszy od manekina :lol:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 1:41
przez junior
buster by zwiał:D

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 1:49
przez zajec00
bez obrazy, ale sanki, ciagniete przez tramwaj, nie maja jak "wyleciec" na zakrecie, gdyz tramwaje na zakretach baaaardzo zwalniaja :) inaczej na 99% wylecialyby z tych pieknych i niezwykle rownych torow :) wiec kwestia zarzucania sankami odpada :) jedyny minus takiej zabawy bylby na dluuuugich prostych, na ktorych faktycznie motorniczy potrafi rozbujac taka stara "drezyne" do calkiem ciekawych predkosci :) wowczas hamowanie awaryjne (dla niektorych motorniczych adekwatne do stawania na przystanku) mogloby sie zakonczyc srdnio ciekawie... no chyba ze ktos ma sanki marki Volvo, wyposazone w komplet "Ejrbegów" i "controled zgniot strefen"...

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 1:56
przez echelon_
zajec00 napisał(a):no chyba ze ktos ma sanki marki Volvo, wyposazone w komplet "Ejrbegów" i "controled zgniot strefen"...

Aaaaa... to na pierwsze sanki siada studentka z bardzo obfitym biustem :lol:

Re: Kulig za tramwajem

PostNapisane: 2010-01-28, 18:24
przez Tesla
Wtedy ja siadam naprzeciwko niej i czekam aż mnie dopadnie:
"controled zgniot strefen"

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: